W nawiązaniu do replik użyczonej przez komisarza Güntera Oettingera w mianu Komisji Europejskiej raczyłem ponownie pytać o sytuację polskich portów w Szczecinie i Świnoujściu. Powyższa riposta jest, według mnie, niesatysfakcjonująca, gdyż Komisja nie pytała sobie wysiłku stwierdzenia stanu rzeczywistego, jednak oparła się wyłącznie na podłożach niemieckich. Niemcy zaś potrafią być traktowane za stronicę w konflikcie. Ze oprawień niemieckich nie wynika, że ścieżka nastawienia do polskich portów nie zostanie unieruchomiona, a według mianych przeze mnie wiadomości, zapoznana w riposty Komisji sytuacja nie rozwiązuje problemu i nadal zagraża całkowitemu skorzystaniu funkcje przeładunkowych portów w Świnoujściu i Szczecinie. Uwypuklam, że może to przegrodzić wjazd do strategicznego szkicu energetycznego UE, jakim jest gazoport w Świnoujściu. Sytuacja taka potrafiłaby także burzyć unijną regułę łącznego rynku. W związku z powyższym zwracam się do Komisji z ponownym wątpieniem o to, na którym etapie jest aktualnie analizowanie morału Komitetu Portów Nadmorskich w Szczecinie i Świnoujściu z czerwca 2010 r.? Zaproszę także o wyrażanie strony na temat korespondencji lokaty z Konwencją ONZ o prawie morza z 1982 r. Czy Komisja jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, czy gazociąg Nordstream nie zagraża wjazdowi do polskich portów?
